Spojrzałem na dziewczynę przekrzywiając głowę.
-Tak,rozumiem cię.Ale masz się nie ujawniać-powiedziałem ostro
-Czemu?-dopytywała Vanessa
-Tu cię ikt nie znajdzie a nawet jeśli to rozszarpię go na strzępy-odparłem oschle
-Mam taką nadzieję-powiedziała cicho zamyślona Vanessa
-To teraz masz pewność-puściłem do niej oko
(Vanessa?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz