- Co ty masz z tą poduszką ? - zapytałam z sarkazmem nagle zadzwoniła moja komórka na moim wyświetlaczu pojawiło się znane mi imię ,, Bret " No nie !! - pomyślałam .
-Przepraszam cie .. - ledwo co wydusiłam te słowa .. miałam wielką gulę w gardle . Wyszłam daleko w las modliłam się żeby nikt mnie nie usłyszał .
-Halo .. - zapytałam z trudem .
-Bella ?! Myślałem że nie odbierzesz ! - powiedział , był zdenerwowany ale także zmartwiony .
-Jakbym mogła nie odebrać tak ważnego telefonu ?! - zapytałam .
-No już .. oni.. -było mu ciężko mówić .- no wiesz ..
-Nie Bret nie wiem !! - prawie krzyknęłam ale zaraz się ugryzłam w język .
-Chcą cię ..zabić ... - powiedział cicho wcale mnie to nie zaskoczyło .
-Kiedy? - zapytałam mocnym głosem .
-Masz 3 miesiące ..
-Nie podważą decyzji ? Nie zrobią tego wcześniej ? - Zapytałam .
-Nie ma szans muszę się przygotować dzięki Marcie wiedzą że jesteś w innej sforze .. - mówił ciszej , ale ja wiedziałam że muszę od niego wyciągnąć jak najwięcej .
-Cholera jasna muszę stąd iść .. - powiedziałam
-Skąd ? - zapytał
-Skąd no jak skąd z tej sfory ! - odparłam - Nie będę ich narażać na takie niebezpieczeństwo .. - powiedziałam .
-Muszę kończyć zadzwonię za miesiąc .. - powiedział i się rozłączył .
Nie opodal leżał kamieni podeszłam do niego i usiadłam na nim , wszytko przemyślałam i stwierdziłam że zostanę tu jeszcze miesiąc taki krótki miesiąc ...wstałam ruszyłam w kierunku domu Sama , przed wejściem odetchnęłam kilka razy i uspokojona ale nadal spięta weszłam do jego domu czekał na mnie oglądając telewizje ..
-Ymm.. już jestem .. - powiedziałam i usiadłam obok niego . Zaczęłam patrzeć w telewizje ale tak na prawdę myślałam o tym o się ma wydarzyć ..
( Sam ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz