Podniosłam jedną brew.
-Wkurzać ich?-zapytałam trochę zdenerwowana.
-No tak.Nie mogę się doczekać ich min.-zaśmiała się.
-Tylko spróbuj.-przytrzasnęłam go lekko łapą do ziemi.Ale się szybko wyrwał.
-A kto mnie powstrzyma?-zapytał z ironicznym śmiechem.
-Ja!Zrobię wszystko żeby było im jak najlepiej.-podniosłam do góry ogon gdyby trzeba było zaatakować.
-Czemu ci tak na nich zależy,przecież to wilki,same sobie poradzą!-przewrócił oczami.
-Och,czemu musisz być aż taki egoistyczny!-miałam już po dziurki w nosie tego typa.
-No dobra przepraszam.-odparł
-No dziękuję.-uśmiechnęłam się lekko,i ruszyłam dalej.
-Księżniczko.-dodał zwijając się ze śmiechu
-No nie..-opadłam na duchu.Czy tylko on jest tak wkurzający?!
(Seth,chcesz coś dodać?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz