czwartek, 18 lipca 2013

od Matt'a do Belli

Przeszedłem się na spacer...jak każdy z nudów,ale ja miałem cel kogoś poznać...
Jak to ja szłem z rękami w kieszeniach i słuchawkami w uszach...
Nagle usłyszałem huk,który był głośniejszy niż muzyka w moich uszach
odwróciłem się,ale później już nic nie słyszałem oprócz muzyki...
Szłem wolnym krokiem do tyłu...nagle zderzyłem się z czymś
energicznie sie odwróciłęm...
-o cześć!
Uśmiechnełem się do ładnej dziewczyny
-hej jestem Isabella,mów mi Bella
-oj pzepraszam ja się nie przedstawiłem jestem
Matt..ty też jesteś ze sfory?
-tak
Uśmiechnełą się
-no to co będziemy tu tak stać?
choćmy do mnie...
W drodze do mojego domu dużo rozmawialiśmy
śmialiśmy się i wygłupialiśmy...

Uśiedliśmy na fotelech...i zaczeliśmy rozmowę
-nie uwarzasz,że za szybko zaprosiłem cię do domu?
przecież prawie się nie znamy
nie boisz się mnie?
-jeśłi nie jesteś seryjnym zabójcą
to nie...
-może chcesz coś...a po co ja się pytam zaraz wracam
puściłem do niej oko
i poszedłem do kuchni...
i zza drzwi zapytałam
-co byś chciała zjeść ,a co chcesz pić?
tylko alkoholu ci nie dam
zaśmiałem się

(Bella?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz