"Czy ona zawsze musi być tak uparta?!'zadawałem sobie ty pytanie cały czas.Aż się wkurzyłem.Jak chce,przecież to nie dziecko,nie muszę ją prowadzić za rączkę.Zajrzałem do lodówki.
-Hmm...co by tu wtrząchnąć?-zapytałem samego siebie.-Eee odechciało mi się...-zatrzasnąłem drzwi lodówki.
(Ktoś? Nie mam weny :D)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz