środa, 10 lipca 2013

Od Sam'a Cd. Claire

Wyczytałem wszystko z myśli dziewczyny.Widać było, że to wszystko ją przygniata,rozumiem ją,reakcja drugiej osoby może być różna,ale jako alfa starałem jej się jakoś doradzić.
-Claire,wpojenia się nie kontroluje,to nie zwyczajne zauroczenie-zacząłem.
-Może powinnam wyjechać,bo pewnie nie chcesz mnie już więcej znać?-zapytała spuszczając głowę.
-Nawet jakbyś wyjechała na Alaskę to bym cię znalazł.Wpojenie to taka,hmm...moc.-ciągnąłem,nagle zadzwonił telefon.Dziewczyna wpatrywała się w telefon.
-Claire,pakuj do mojego samochodu!-rozkazałem.Dziewczyna posłusznie pobiegła.Wziąłem kurtki i dołączyłem do niej.Była już jakaś 1:00.Nikogo już nie było tylko ja i ona.Ruszyłem z piskiem opon.
-Co się stało?!-zapytała zaniepokojona Claire.
-Jedziemy do szpitala,Emily urodziła!-odparłem gwałtownie skręcając.
-Chłopiec czy dziewczynka?-zapytała dziewczyna.
-Nie wiem kazała nam jak najszybciej przyjechać.-wyjaśniłem.W końcu dojechaliśmy na miejsce.Musieliśmy długo czekać.
-Może usiądźmy?-wskazałem krzesła w rzędzie.
-Tak.-usiedliśmy obok siebie.-Denerwujesz się?-zapytała
-Trochę...-rzuciłem.-A ty?-dodałem
-Bardzo.-chwyciłem ją za rękę.Prawie już usnęliśmy gdy w pewnej chwili wyszła pielęgniarka.
-Możecie już wejść.-Wymieniliśmy z Claire spojrzenia.
-Gotowa?-wstałem
-Gotowa.-stanęła obok mnie.Weszliśmy do pomieszczenie w którym leżała Emily,a obok siedział Edmund.Ujrzeliśmy piękną dziewczynkę.
-Jak ją nazwiemy?-zapytała z serdecznym uśmiechem Emily.
-Ren...-odparła Claire
-Mi podoba się Esmee.-dodałem
-Renesmee!-powiedziałem jednocześnie z Claire.
-Ślicznie,mała Renesmee.-pogładziła ją po głowie Emily.Cały poród przebiegł bardzo dobrze.Zostaliśmy razem z Emili,Edmundem i Renesmee.
(?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz