środa, 17 lipca 2013

od Dylana do Roksi

wybiegłem kawałek za samochodem
-ale Renessme!
Było mi źle,że Renessme odjechała nie wiedomo co sobie
pomyślała...może pomyślała,że właśnie o to mi chodziło
żeby sobie poszła,a mi nie chodziło o to...
lepiej by mi było gdyby była z nami dopiero co poznałem Roksi
i nie potrafie z nia tak
rozmawiać jak z Rene...

Spuściłem głowe i włożyłem ręce do kieszeń...
-to jak z twoim koniem?
spytała
-wiesz mam go tylko trochę
zejdzie póki tu przybędz...
Zorro!
Krzyknełem z radością
-koniku
podbiegłam i pogłaskałem czule konia
i dodałem
-jednak możemy jechać
Usmiechnełem się
-tak dawno jeżdziłem konno
to gdzie jedziemy?

(Roksi?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz