Chwyciłem,Elene za rękę i prowaziłem ją do tamtego miejsca
dopóki tam doszliśmy duż gadaliśmy,wygłupialismy się,
a przedewszystkim śmialiśmy się
-to tu
Powiedziałem i patrząc się jej w oczy uśmiechnełem się
ale ona jakby zaniemówiąl
-nie..nie podoba ci się?
spytałaem,zaniepokojony
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz