środa, 10 lipca 2013

od Dylana do Eleny

Kiedy wszedłem na impreze każdy już się bawił,był zajęty sobą
a ja ujrzałem miktofon...Uśmiechnęłem się do siebie
i pomyślałem,a co mi szkodzi..
Zaśpiewałem to:




Nie zdziwiłem się ,że kiedy zaczełem śpiewać była grobowa cisza zawsze tak było co kolwiek robiłem na forum...
A kiedy skończyłem śpiewać,byłam zdziwiony usłyszałem oklaski których nigdy bym się niespodziewał...

Ujrzałęm samotną Elene,która bezcelu podpierała ściane
podeszłem do niej
-hej
-cześć! jak się odpicowałeś
Ja nic nie powiedziałem tylko się uśmiechnełem
-zatańczysz ,ze mną

wyciągnełem rękę


(Eleno?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz